Nowy Rok- stara ja

W tym roku nie robiłam listy postanowień noworocznych. Nie mam też konkretnych celów, które wyznaczałyby mi drogę na kolejne miesiące. 

To zupełnie nie w moim stylu. Dotychczas byłam nastawione na zadania i na robienie czegokolwiek, co akurat przyszło mi do głowy. Pomysłów nigdy mi nie brakowało. 

Tymczasem coś się zmieniło. Sama jestem zdziwiona tej wewnętrznej przemiany, która zadziała się po cichu i niespodziewanie. Zaczęło się od praktykowania relaksacji z YouTube. Medytacje i wywiady z Eckhartem Tolle pogłębiły ten stan.

Z dnia na dzień życie, a raczej moje myśli, zaczęły zwalniać. Uważność na to, co dzieje się wokół wyostrzyła się. 

Zamiast w pośpiechu, chodzę spokojnym krokiem, wdycham głęboko powietrze, podziwiam drzewa i niebo. Na spacerze przystaję i obserwuję ptaki. Celowo nie wyciągam telefonu, nie robię zdjęć. Doświadczam, co to znaczy być tu i teraz.

Dwie strony medalu

Praktykowanie uważności i świadoma obserwacja siebie pokazuje mi również drugą stronę medalu. Dzięki samoobserwacji dostrzegam, jak często narzekam. Zauważam podszepty ego, które ciągle czegoś chce. Ego, które się obraża, żywi urazę, pragnie rzeczy niedostępnych, nieosiągalnych. 

W momentach, kiedy muszę funkcjonować w otoczeniu wielu bodźców (czyli głównie w pracy), mam tendencje do dorzucania sobie kolejnych stymulatorów. Zamiast zredukować ich intensywność, łapię za telefon szukając wyciszenia w przeglądaniu social mediów. 

Jednak nie tędy droga.

Co w nowym roku?

Niby bez planów, a jednak zdążyłam już być na masażu, którego sobie odmawiałam przez ostatnie miesiące. Spotkałam się z fotografką i zrobiłyśmy mini sesję na instagram. Wykupiłam od lutego dostęp do multisporta, żeby wrócić do ćwiczeń i zadbać o swoje ciało. 

Poza tym czytam, oddycham, medytuję i uczę się, jak nie myśleć.

Podczas spaceru doszłam do wniosku, że na ten rok stawiam sobie jeden cel: nie uciekać. 

Moja wysoka wrażliwość na bodźce sprawiła, że rozwinęłam w sobie umiejętność sprytnego unikania ludzi, hałasów, trudnych tematów i niektórych wyzwań.

W tym roku chciałabym być jak Jim Carrey w filmie Jestem na tak. Chcę być obecna w momencie, kiedy pojawią się trudne emocje. Testowałam to już wiele razy i wiem, że po krótkim czasie przeżywania mijają. Chcę być dostępna dla bliskich, otwarta na nowe wyzwania, które postawi przede mną los. Akceptować to co jest, takim jakim jest bez oceniania i etykietowania. 

Zaczynam już, tu i teraz. 

Jeżeli macie ochotę podzielić się waszymi planami na nowy rok, zapraszam do zostawienia komentarza.

Eckhart Tolle, medytacje, praktyka obecności dostępne są głównie w języku angielskim, między innymi na YouTube

https://www.youtube.com/@EckhartTolle

Eckhart Tolle Nowa Ziemia – książka, która pomoże wam doświadczyć stanu obecności, bycia tu i teraz dostępna na Allegro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Czytaj również